Kradzieże to temat, który wielokrotnie odsuwacie na plan dalszy. Wydaje Wam się, że skutecznie ochronicie się przede mną, kontrolując Wasz bagaż, plecak, torebkę. Trzymając cenne rzeczy w torebce z przodu lub pod pachą. Jesteście przekonani, że Was to nie dotyczy! Przecież macie oczy szeroko otwarte, przecież patrzycie, czy ktoś tworzy sztuczny tłum, przecież jesteście dorośli i wiecie, co robicie. Trwa to do momentu, gdy nie złapiecie we własnej kieszeni za rękę ręki złodzieja, gdy nie zorientujecie się, że macie sprytnie, od spodu przeciętną torebkę i owszem jest w niej wszystko!... poza portfelem i telefonem. Trwa to także do momentu, gdy przekonacie się, że zamknięte drzwi od domu to nie wszystko, co możecie zrobić dla swojego bezpieczeństwa.

(Nie) daj się okraść w podróży.

Może Cię to zdziwi, ale nie wyglądam, jak złodziej z kreskówki. Nie noszę maski, nie mam rękawiczek, ani byle jakich ciuchów. Wyglądam dokładnie tak jak Ty. Aaaaalbo nawet lepiej. Wiesz czemu? Bo dzięki takim, jak Ty mnie na to stać! Poza tym mam doskonałą orientację w markach torebek, plecaków, walizek i wiem, że im droższa torebka tym cenniejsza jej zawartość. Mało tego, doskonale umiem odróżnić oryginał od repliki. Wiem jaki kształt torebki oferuje mi, łup w postaci, aparatu fotograficznego, laptopa, tabletu, telefonu, drogich perfum, kart kredytowych i Twoich dokumentów! Wiem, że w podróży bez względu na płeć nie masz podzielnej uwagi. Skupiasz się albo na cennych przedmiotach albo na dokumentach. Poza tym nie masz pojęcia o tym, że drobnych kradzieży, z których mam najlepszy zysk się nie planuje. To okazja czyni mnie złodziejem. A okazję stwarzasz Ty, kilkadziesiąt razy dziennie. Jedziesz na wakacje, odstrzelony w drogie ciuchy, masz przy sobie super smartfon, najlepszy aparat, bo przecież nie wypada robić zdjęć byle czym, tachasz komputer, bo od razu chcesz wszystko wrzucić w sieć i się pochwalić. Ale w sumie to nie chce Ci się tego wszystkiego nosić przy sobie za każdym razem więc ... zostawiasz w pokoju hotelowym, domku, kwaterze albo w jeszcze gorszym znanym tylko sobie (i oczywiście mnie miejscu). A ja tylko na to czekam!.

Oto kilka rad, jak możesz ułatwić mi pracę;

  • pokazuj wszystkim i wszędzie, co masz i ile masz, na co Cię stać;
  • wszystkie dokumenty miej zawsze przy sobie i najlepiej w jednym miejscu, nie używaj do tego specjalnych torebek, sekretnych paszportówek, sekretnych portfeli chowanych na szyi pod bielizną, po co? Gotówkę schowaj w jednej kieszeni, najlepiej jeśli będzie to tylna kieszeń Twoich spodni lub kieszonka z tyłu plecaka;
  • wszystkie cenne rzeczy zostaw w podręcznym bagażu i broń boże nie używaj bezpiecznych kłódek;
  • płać kartą tak, aby nawet ktoś stojący za tobą w oddali widział kod PIN, który wystukujesz na klawiaturze i tak samo wypłacaj pieniądze z bankomatu. To przecież obciach zasłonić ręką sferę klawiatury. A i nie zapomnij ustawić takiego samego kodu PIN do wszystkich kart oraz za żadne skarby nie chowaj ich do portfeli z technologią zabezpieczającą odczytanie danych z Twoich kart;
  • w hotelu zostaw wszystko na widoku, sejfu nie używaj, przecież musiałbyś nosić kluczyk albo kartę do niego, albo co gorsze pamiętać do niego kod;
  • kluczem od pokoju się nie przejmuj, jeśli wyleci Ci z kieszeni, znajdzie go ktoś z obsługi, o ile ja nie będę szybszy (a zapewniam, że będę);
  • możesz mi zaufać, możliwe, że się poznamy, zaproszę Cię na drinka i prawdopodobne jest, że w następnej kolejności Ty zaprosisz mnie do hotelu, w którym mieszkasz, ba! a nawet do swojego pokoju;
  • jeśli już ukradnę Twoje karty, nie blokuj ich od razu, zdążysz to zrobić, gdy wrócisz z wakacji do domu;
  • swoją torebkę, aparat fotograficzny albo pokrowiec na telefon wraz z zawartością koniecznie powieś na krześle w restauracji;

Zabezpiecz się przede mną odwiedź to miejsce i nie daj się okraść